Więcej o moich kamuflażach / More about my camo patterns:
http://jeremak.blogspot.com/2014/10/more-camo.html

wtorek, 19 marca 2013

Przerabiamy system PCS. Część 1


W poprzednią niedzielę na forum http://dpm-soldier.pl/forum/index.php Pojawił się dokument, przedstawiający, co powinien mieć fasowane obecnie żołnierz brytyjski, przede wszystkim wyjeżdżający do Afganistanu. W gruncie rzeczy to dosyć ciekawe przedstawienie cały czas wprowadzanego systemu PCS, gruntownie modernizującego brytyjskie umundurowanie, między innymi zastępujący stary, znany kamuflaż DPM, nowym, "uniwersalnym" Multi Terrain Pattern, powstałym na bazie znanego wzoru Multicam, który zmodyfikowano poprzez dopasowanie kształtu plam do stylu znanego ze starego DPMu. A ponieważ już swego czasu rozpisywałem się na temat warstw, tym razem niejako zrewiduję tamten tekst, będący swego rodzaju wprowadzeniem do "systemu" ubierania się na cebulkę, tym razem właśnie w oparciu linkowany dokument. Jednocześnie spróbuję przedstawić, w oparciu o Allegro ceny albo tych konkretnych elementów, albo ich zamienników, przyjmując założenie, że wzorem kamuflażu w kierunku którego następuje ujednolicenie jest DPM, a w pierwszej kolejności poszukiwane są przedmioty brytyjskie. Cóż, takie skrzywienie. Ale zaczynamy, polecam otworzyć dokument w osobnej karcie i przeskakiwać miedzy nim, a tym postem.

Cienkie skarpetki: tu akurat każdy jest zdany na swoje preferencje, tak samo jak w przypadku bokserek... Za to już T-shirt można na Allegro znaleźć: brązowe podkoszulki z coolmaxu można kupić już za 5 zł (tyle że używane... Trzeba więc wiedzieć jak prać taki materiał). Nowe, albo w klasycznej wersji, albo z nieco wyższym kołnierzykiem i krótkim suwakiem na piersi kosztują do 30 zł.

O niepalnej bieliźnie i dodatkach (kominiarka, rękawiczki) dla załóg pojazdów nie będę się rozpisywał i przechodzę do drugiej warstwy: czyli ciepłej bielizny. "Combat Thermal Under Shirt" możemy zastąpić albo bielizna termoaktywną z długimi rękawami, która w przypadku brytyjskich kosztuje ok. 30-50 zł za bluzę, oraz więcej w przypadku innych zestawów demobilowych lub cywilnych, albo retro klasykiem, czyli Norgie Shirt. O Norgie juz kiedyś pisałem: to ciepła bawełniana bluza z długim rękawem zakładana przez głowę i była stosowana już w latach 80-tych. Na Allegro "Norwegian Shirt" kosztują po ok. 15 zł, to "ciuch z klimatem", ale technologia posunęła się od tamtego czasu na prawdę sporo...

A w tym momencie mamy ciekawostkę, czyli "Mid Layer Thermal Smock". Jest to kangurka, wzorowana na cywilnych, ale kupowanych przez żołnierzy produktach firmy Bufflo, czy Montane. Jak działa? Zewnętrzna warstwa, to w kurtce Buffalo cienki nylon, chroniący przede wszystkim przed wiatrem. Podobnie jak softshelle zatrzymuje wiatr, ale już nie mocniejszy deszcz, czy śnieg. Przy czym tutaj nie ma membrany, jak w tanich, chińskich softshellach, a jedynie gęsto tkany materiał. Zaś od wnętrza, taka kurtka ma "miśka" czyli coś co określa się jako "pile": "włochaty" materiał, zatrzymujący ciepło. Dzięki takiej konstrukcji kurtka jest cienka, ale jednocześnie w miarę skutecznie chroni przed zimnem i wiatrem, oraz trudniej jest się w niej zapocić, niż w grubych, "watowanych" ubraniach. Z resztą większość cywilnych ubrań jest ocieplanych jakąś wersją waty, czy watoliny. Przekonałem się o tym, gdy moja wierna, stara kurtka "narciarska" zaczęła się pruć między panelami wzmacniającymi, a zwykłym materiałem na rękawach. A więcej o "Buffalo" można posłuchać u Supera: http://supertac.pl/test-buffalo-special-six-w-marszu-na-100-km/ Co jest ciekawe, że British Army zastępuje taką kurtką, kupowaną przecież przez żołnierzy za własne pieniądze przede wszystkim jako docieplenie na zimę, bluzę polarową. Dotychczasowy, zielony polar był typową ciepłą bluzą, zapinaną na suwak. Na dodatek na Allegro kosztuje ok. 50 zł za sprawne i nawet 5 zł za uszkodzone (np. suwak) egzemplarze. Za to z Buffalo jest już kompletnie inaczej, bo nowa kosztuje w Polsce ok. 650 zł... No różnica jest kolosalna, bo nawet używane kurtki kosztują na Allegro po ok 300 zł. Za tyle udało mi się upolować moje Buffalo, gdy w listopadzie polowałem na jakieś zimowe docieplenie do noszenia między polarem, a smockiem. I się sprawdziła, jest fajna, przy czym jako chudy zmarźluch nosiłem ją na właśnie na podkoszulkę i polar, a nie na samą "warstwę bazową", jaką byłaby bielizna termoaktywna z długim rękawem. Chociaż nie jestem w stanie przypomnieć sobie jak ubrałem się w trakcie jednego z wyjść do lasu. Jeśli wtedy założyłem Buffalo na t-shirta i norgie, to sytuacja wyglądała tak, że w trakcie marszu było ok, ale już na postoju chłód zaczął "przenikać" głębiej.
Zdjęcie z jednego z wypadów w tą zimę, innego niż wspominany. Niestety dym zasłania mnie i moją "lans-kangurkę"
Cap MTP i Hat MTP. Czyli czapka z daszkiem i kapelusz. Zwykłe i typowe. Na Allegro w chwili pisania ich nie ma, ale znając życie pewnie od czasu do czasu mogą się pojawiać. A zastępstwa? O kapeluszach w DPM pisałem w związku z pewnym swoim rękodziełem. Przy czym teraz wypadałoby napisać też o czymś innym. Helikon, dosyć znana polska firma "taktyczna", szyjąca w Chinach, wprowadziła w ramach swojej ekspansji na rynek brytyjski, własny "zamiennik" MP Camo dla teoretycznie dostępnego jedynie dla wojska oryginalnego MTP. I jednocześnie skopiowało część elementów systemu PCS. Zarówno czapka, jak i kapelusz kosztują ok. 39 zł.
Helikonowski "knock-off" Hat MTP. Z: http://www.e-militaria.pl/p-1832/kapelusz-helikon-pcs-mpcamo
I takiego samego pochodzenia "Crap Hat". Z: http://www.e-militaria.pl/p-1833/czapka-helikon-pcs-mpcamo
PCS (Warm Weather) Lighweight Jacket MTP. Czyli bluza/koszula. Dwie kieszenie piersiowe z pionowym dostępem, zamykane nietypowo, bo na rzepy (prawdopodobnie chciany tym samym uniknąć problemu niewygodnych przy noszeniu pod kamizelką guzików, czy suwaków), dwie kieszenie na ramionach, oraz kołnierz który można zapiąć w stójkę. DPMowa alternatywa, czyli koszula z systemu S'95 jest na Allegro tania jak barszcz i nieźle sprawdza się latem. Zaś sam "Lightweight Jacket" już pojawia się na wspominanym cały czas serwisie akcyjnym (np. w chwili pisania tekstu jest jedna, za 130 zł). Helikonowska kopia kosztuje dokładnie tyle samo, a na dodatek w podobnych cenach kształtują się inne bluzy mundurowe tej firmy.
Royal Marine z  plutonu (Troop) moździerzy 42 Commando w trakcie ćwiczeń w USA w bluzie Lightweight Jacket. Widoczny wyłożony kołnierz, pagon na piersi, również "zamykany" na rzep, słabiej widoczne kieszenie.
PCS Lightweight Jacket MVP. Czyli membranowa kurtka przeciwdeszczowa. Sama kurtka osiąga teraz w Polsce ceny 300-400 zł, ale starsze "goreteksy" w DPM i DDPM (przypominam, z membrany MVP, a nie oryginalnej firmy Gore), kosztują od ok. 70 do 120 zł.

PCS Shirt Hot Weather (UBACS). Czyli "Combat Shirt". Połączenie podkoszulki termoaktywnej, z rękawami bluzy mundurowej. Do noszenia jako jedyna warstwa pod kamizelka modułową, co pozwala na lepszą termoregulację, a dodatkowo pod kamizelką nic nie gniecie, ani nie uciska. Czasami do dostania w Polsce, za ok. sto kilkadziesiąt złotych. Zaś wersja w pustynnej wersji DPM: do ok. 50 zł, zależnie od rozmiaru i stanu. Zaś jeśli komuś nie pasuje jego pustynna kolorystyka, zawsze może zabawić się w farbowanie: rękawy są z materiału z bawełną, którą łatwo zafarbować.
Kolejny Royal Marine, tym razem z 40 Commando i w UBACSie MTP. Wyraźnie widać brązowy materiał termoaktywny i kieszenie na rękawach.

PCS Smock Combat. czyli typowo brytyjski smock, tyle że w MTP. Nie będę się rozpisywał, oddam głos ekspertom. http://www.equipped.pl/smock-combat-windproof-mtp-pcs/
Żołnierze regimentu Rifles w trakcie kursu PJNCO (Potencjalnych młodszych podoficerów: kurs szkolący wybranych szeregowych na przyszłych kaprali.)

Co do dostępności tych smocków w Polsce, to pojawiają się: w cenach już od ok 300 zł. Więc jeśli już ktoś chciałby mieć taką kurtkę, to radziłbym właśnie raczej polować na serwisach aukcyjnych, niż kupować kopię Helikona, która kosztuje... więcej. Bo ok. 330 zł. Jeśli oryginał jest tańszy niż podróbka, to po co przepłacać? Nie wspominając o nieco starszych smockach Soldier 2005 w leśnym DPMie, które kosztują już od 60 zł.

Spodnie: 4 rodzaje. PCS (Warm Weather) Lightweight Trousers MTP, Lightweight Trousers MTP (2 rodzaje lekkich spodni), Windproof Trousers (wiatroodporne) i szorty. Nie za bardzo jestem w stanie cokolwiek napisać o nowych brytyjskich spodniach, bo ani się z nimi nie spotkałem na żywo, ani nie czytałem jakiś obszernych recenzji. Ale jeśli nie zmienili w nich zbyt dużo w porównaniu ze starymi w DPM, to na pewno są to dobre spodnie: te stare są bardzo lekkie i proste konstrukcyjne, a jednocześnie wygodne

W tym miejscu przerwę. Pierwotnie planowałem opisać całą zawartość "czarnej torby" w jednym wpisie, ale po urywkowym, tygodniowym pisaniu, uznałem że rozbiję tekst na części. Co jeszcze przede mną?
Środki ochrony osobistej (hełm, kamizelka, gogle, "pancerne gacie"), nad którymi zastanawiam się czy w ogóle je opisywać.
Plecaki i torby. W tej części sam zastanawiam się nad najlepszymi zamiennikami, więc trudno żebym coś polecał.
Śpiwór i dodatki.
Buty
"Różności": od pasków, przez ręczniki, po pokrowce przeciwdeszczowe na plecaki.
Wyposażenie zimowe. Przede wszystkim rękawice i "softie".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz