Więcej o moich kamuflażach / More about my camo patterns:
http://jeremak.blogspot.com/2014/10/more-camo.html

poniedziałek, 4 marca 2013

XX Zlot Ziemi Mińskiej

Jeszcze porządnie nie dospałem swojego komendantowania na tegorocznym ZZM i przyznam szczerze że zastanawiam się co napisać. Myślę że na podsumowania będzie czas po omówieniu go jeszcze raz w gronie kadry, wyciągnięcia wniosków co zrobiliśmy dobrze, co źle, co za późno, co udało nam się "na panikę" jednak zrobić... Ale jeśli opinie uczestników były szczere, a mam taką nadzieję, to zlot można zaliczyć do udanych. Trasa była trudna, ale taka miała być: trudna i urozmaicona, w ciekawym terenie, stawiająca wyzwania, a nie będąca spacerem po szosach wokół miejsca zlotu. Wiem że praktycznie wszyscy się pogubili. Ale czy w gubieniu się nie jest skondensowana esencja harcerskich gier terenowych? Mam nadzieję że podobały się również zajęcia, było to po was widać. I pamiętajcie drodzy uczestnicy, że były to swego rodzaju zajęcia eksperymentalne: może w przyszłości rozwinie się z nich coś więcej? A jeśli już pisząc ten tekst zwracam się "do kogoś", a raczej do konkretnych osób: organizatorów i uczestników, myślę że powinienem wam podziękować. Uczestnikom, że jednak się stawili. Patroli było mało, miałem nadzieję na więcej, ale byliście i bawiliście się. Muszę też podziękować mojej młodej, początkującej tak jak ja (tak, to była praktycznie pierwsza organizowana przez te konkretne osoby impreza na poziomie hufca i maksymalnie 2, 3 impreza harcerska typu rajd/biwak). Gosi za zaangażowanie się w zlot. Rafałowi tak samo. Asi za to że świetnie przygotowała się do prowadzenia apeli i pomoc przy poszukiwaniu kluczy... Łukaszowi za świetne przygotowanie kwatermistrzowskie: zakupy i przede wszystkim załatwienie autokaru. No i Kasi za pomaganie mu, mimo braków czasu w trakcie przygotowań. No i za swoje krytyczne spojrzenie. Kamili i Julii: za świetne ogarnięcie spraw kuchennych i ugotowanie gara zupy. Ance za bycie źródłem porad. No i reszcie 23ciej za obecność.
Cóż moi drodzy, pewnie strasznie poleciałem patosem, nie miałem takiego zamiaru, ale cóż, podwójnie jubileuszowy, 20ty Zlot Ziemi Mińskiej w 10 rocznicę powstania 23 Drużyny Harcerskiej "Czarna Woda" jest już praktycznie, poza kilkoma rzeczami (m.in. namiot będę miał już w środę, nadal czekam na ostatnią paczkę) za nami, teraz pozostaje czekać na pojawienie się masy zdjęć i myślenie nad następną co najmniej tak udaną imprezą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz