Więcej o moich kamuflażach / More about my camo patterns:
http://jeremak.blogspot.com/2014/10/more-camo.html

środa, 19 września 2012

"Ubiór polowy". Od czego zacząć?

W poprzednich postach zdarzyło mi się wspominać o czymś takim jak ubiór polowy. Oczywiście w regulaminie mundurowym ZHP nie ma ani słowa o czymś takim. To termin który wykorzystałem na określenie zestawu ubrań, które można wykorzystywać w terenie na wędrówkach i grach,ale przede wszystkim w airsofcie, który jest jedną z głównych form aktywności zastępu do którego należę. Nie będę tu tłumaczył czym jest airsoft, można poszukać w internecie, ale od razu przejdę do opisu.
Pierwotnie miałem zamiar napisać tekst tego typu za jakiś czas, zapewne po kilku postach o innej tematyce, ale rozmowa po ostatniej zbiórce skłoniła mnie do wzięcia tego tematu "na tapetę" już teraz.
Punktem wyjścia jest przyjęcie założenia że potrzebujemy taniego, jednolitego dla zastępu, lub przynajmniej sekcji ubioru w kamuflażu. Odpowiedź jest więc prosta: demobil. Tylko jaki demobil? Ze względu na efektywność kamuflażu, wygodę użytkowania i cenę, preferuję albo demobil niemiecki, albo brytyjski.
Od czego zacząć, co kupić najpierw żeby wyszło tanio i jednocześnie można było zacząć zabawę? Myślę że podstawowy zestaw: Po pierwsze: kurtka. Można ją nosić zarówno latem, jak i zimą, a w kieszeniach nosić potrzebne nam w terenie rzeczy. Po drugie: spodnie w kamuflażu, Jeśli ktoś cierpi na kompletne braki pieniężne, można się wstrzymać ze spodniami w kamuflażu i ograniczyć się do spodni oliwkowych, które można nosić też do munduru harcerskiego. Tyle brytyjskie, lub niemieckie spodnie to wydatek 20-30 zł, za które mamy proste, dobre spodnie do użytku zarówno w terenie, jak np. podczas prac obozowych. gdy to już mamy kolejna rzecz to nakrycie głowy, oraz jakieś proste oporządzenie. Przy czym przyda się ono dopiero z AEGiem, czyli repliką elektryczną, magazynki do taniej, sprężynowej strzelby można nosić w kieszeni kurtki. osobno więc zajmę się np. ubraniem, a potem oporządzeniem. Wszystkie ceny są podane orientacyjne, można znaleźć te rzeczy taniej, ale i drożej.
Na razie o tym od czego zacząć, a kształt systemu wyposażenia opiszę w przyszłym poście.

DPM, ubranie.
Podstawowy, najtańszy zestaw to kurtka Combat Jacket "Soldier 95", spodnie Lightweight i kapelusz
  • Kurtka: Wspomniałem już o niej w pierwszym poście. Można ją znaleźć zarówno na allegro, jak i w większości sklepów militarnych. Używane, ale w dobrym stanie kosztują ok. 40-60 zł. Co za to dostajemy. Lekką (bawełna o splocie ripstop) i pojemną kurtkę. Ma 4 duże kieszenie zewnętrzne, po 2 ma piersiach i na dole kurtki, zapinane na guziki kanadyjskie, które łatwo obsługiwać nawet w rękawiczkach, oraz 2 wewnętrzne kieszenie na piersiach. Zapinana jest na suwak i co prawda nie ma kaptura, ale posiada wysoki kołnierz, tzw. "sztormowy". A czemu jest taka świetna, można przeczytać np. tu: http://dpm-soldier.pl/mundur/co_trzymac_w_kurtce.html
Opisywana kurtka i spodnie. Zdjęcie: A. Endzelm
  • Spodnie: http://dpm-soldier.pl/mundur/spodnie.html najlżejsze "bojówki" jakie kiedykolwiek nosiłem. Idealne do noszenia latem, ale sprawdzają się również przez resztę. roku. Prosty krój, 2 kieszenie klasyczne, 2 duże kieszenie na udach zapinane na guziki kanadyjskie. Jedynym ich minusem jest to, że jeśli trafimy na używane, materiał szybko przeciera się na kolanach. Kosztują od 15 złotych za używane egzemplarze, do 25-35 za egzemplarze w lepszym stanie i praktycznie nowe.
  • Nakrycie głowy: Najlepszy byłby do tego kapelusz w kamuflażu DPM, ale na allegro zadziwiająco trudno trafić na brytyjskie kontraktowe kapelusze w wersji leśnej, przy łatwych do dostania kapeluszach pustynnych. Pozostaje szukanie w sklepach militarnych, w których zdarzają się w cenach ok 20-30 zł. Przy czym osobiście nie jestem pewien ile z tego to cywilna produkcja, a ile rzeczywisty demobil. Oczywiście w zastępstwie można używać kapelusza "boonie hat" w kolorze oliwkowym. Jeśli jesteśmy na grze harcerskiej: żadna różnica, nawet lepiej jeśli nie jesteśmy w pełnym kamuflażu, a "w trakcie airsoftu" na kapeluszu i tak powinno znajdować się maskowanie, sztuczne z kawałków materiału, juty, sznurków itp. oraz naturalne: z zerwanych roślin, trawy i liści. Zimą można nosić zwykłą wełnianą czapkę w jakimś "naturalnym kolorze".
 Co poza tym? Przede wszystkim koszula na lato, kurtka membranowa, oraz ewentualna wymiana (lub zakup zamiast, jeśli od razu dysponujemy większą ilością pieniędzy) kurtki Combat Jacket na Smocka Soldier 2005. Kurtka ta jest dłuższa od S'95 i ma przyszyty na stałe kaptur zamiast wysokiego kołnierza. Jej koszt to od 70 za używane do ok 120 zł za nowe. Może wydawać się że to mało, ale mogę z własnego doświadczenia stwierdzić, że gdy zaczniemy nosić smocka, "kurtka bojowa" to "już nie jest to samo", mimo tak małych różnic.
Koszula: cienka, idealna na upały koszula z 2 dużymi kieszeniami na piersi i wykładanym kołnierzem, noszona w spodniach.
 
Koszula. Nic więcej, nic mniej. Zdjęcie: L.Mielczarek

Kurtka membranowa: nazywana potocznie goreteksem, mimo wykonania z innej membrany MVP. Zależnie od modelu ma albo suwak-przelotkę do kieszeni kurtki (starsze), albo 2 kieszenie piersiowe i przelotkę (nowsze). Prosta kurtka membranowa, już opisywałem jak działa. O ile smock wytrzymuje mżawkę, czy przelotny deszcz, to kiedyś przemaka. Dla tego na dłuższe deszcze, albo podczas ulewy zakładamy "gore". Ceny oscylują na podobny poziomie jak za smocki S'2005.

Flecktarn, ubranie
Równie tani, a nawet tańszy jest demobil niemiecki. Co prawda moim prywatnym zdaniem nie jest aż tak funkcjonalny jak brytyjski, ale i tak posiada świetny współczynnik jakości do ceny, zwłaszcza jeśli porównamy go z np. z polskimi mundurami. Podstawowy zestaw jest taki sam jak w przypadku DPMu: kurtka, spodnie, coś na głowę i bluza na lato.
Kurtka: parka Bundeswehry jest wykonana z grubszego materiału niż kurtki brytyjskie, jest zapinana na napy ("wciskane guziki") i ma mniejsze kieszenie: 2 na piersiach, jedna wewnętrzna i dwie "wpuszczone" na dole, zapinane na suwak. Oraz jedną małą na ramieniu. Za to ma integralny kaptur. Zależnie od rozmiaru, na allegro kosztuje już od 18 zł + przesyłka, a w sklepach stacjonarnych zwykle ok 40 zł.
Parka BW od przodu. Źródło: http://www.flecktarn.co.uk/flcpk1ua.html
Spodnie i bluza: praktycznie od brytyjskich odróżniają je jedynie grubszy materiał i napy zamiast guzików kanadyjskich. Spodnie da się znaleźć na allegro już od 10 zł, a bluzy 5 zł.
kurtka membranowa: niemieckie kurtki "goreteksowe", podobnie jak reszta podstawowego zestawu są nieco tańsze od brytyjskich i kosztują zwykle ok 40-60 zł. Posiada 2 dolne kieszenie, takie jak w parce.
 
Z lewej: bluza i spodnie, kurtka przeciwdeszczowa. Z prawej: parka.
Nakrycie głowy. Co prawda regulaminowym nakryciem głowy w armii niemieckiej jest czapka z daszkiem o "klasycznym niemieckim kroju", ale osobiście gdybym kupował wyposażenie we flecktarnie zdecydowałbym się na jakiś kapelusz cywilnej produkcji w tym kamuflażu, typu boonie hat z szerszym rondem, lub bush hat o "wędkarskim" kroju, z węższym rondem. Czemu? Przede wszystkim ponieważ kapelusz łatwiej zakamuflować dzięki taśmie przyszytej u nasady ronda. Jeśli opleciemy ją jakąś gumą, możliwe jest łatwe nałożenie na kapelusz maskowania, o którym wspominałem już przy okazji kapeluszy brytyjskich. Czapki z daszkiem o wiele trudniej zakamuflować, a głowa ma na tyle charakterystyczny kształt i jest zwykle na tyle widoczna, że często to właśnie ona przesądza o tym czy zostajemy zauważeni, czy nie.

Wyposażenie: jeśli mowa o tanim oporządzeniu na start, to do wyboru są 3 opcje: brytyjski chest rig, niemieckie pasoszelki, albo zbieranie na coś droższego i noszenie rzeczy po kieszeniach.
Chest rig: po rosyjsku "lifczik", po polsku "stanik", lub "chińczyk", z racji sposobu noszenia i pochodzenia pomysłu. Najkrócej można go scharakteryzować jako panel noszony przed sobą na piersi, z szelkami skrzyżowanymi na plecach. Brytyjski chest ma na stałe przyszyte 3 ładownice na magazynki, oraz 2 kieszenie ogólnego przeznaczenia, np. na manierkę. Na allegro kosztują ok. 50-60 zł i ma tą zaletę, że da się w nim nosić magazynki od AK bez przeróbek, czy dokupowania ładownic. Więcej o cheście tu: http://dpm-soldier.pl/oporzadzenie/chest_rig.html
Droższe opcje to kamizelka Assault Vest za ok 100 zł i pasoszelki PLCE za 150-180 zł.
Pasoszelki BW systemu Soldat 95. Prosty system oparty na pasie, szelkach przenoszących ciężar z pasa i przypinanych do pasa ładownic na magazynki, saperkę, manierkę i torby "na wszystko". Bardzo klasyczny zestaw, jedynym problemem przy niemieckich pasoszelkach jest to, że mają dedykowane tylko dla nich zapięcia, więc jest problem z dopinaniem kolejnych kieszeni i ładownic. Co prawda są "patenty" na montowanie systemu Molle, ale to nie to samo co dedykowane zapięcie. Koszt takich pasoszelek to też do 50 zł. O pasoszelkach (między innymi) można poczytać np. tutaj: http://wmasg.pl/pl/articles/show/3426

O całym systemie wyposażenia, czyli "do czego dążyć" gdy już się wybierze kamuflaż obowiązujący w sekcji, napiszę w kolejnym poście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz