Punkt zmiany w porównaniu do naszej linii czasu to Chomeini utrzymujący po rewolucji irańskiej tamtejszy program atomowy, zapoczątkowany przez szacha.
Większa zmiana ma miejsce w 1980 r.: Saddam Hussein nie atakuje Iranu. Stosunki między tymi krajami nadal są wrogie, ale nie następuje wyniszczająca oba kraje wieloletnia wojny, zarówno Iran, jak i Irak kontynuują swoje programy atomowe. Oprócz tego Izrael z różnych przyczyn nie jest w stanie powstrzymać tych programów za pomocą "jednego, niszczącego uderzenia", takiego jakim był nalot na reaktor Osirak w rzeczywistości. W drugiej połowie lat 80-tych z Iranu zaczynają wyciekać informacje, że może się on znajdować na prostej drodze bo budowy bomby atomowej. Żeby zrównoważyć to zagrożenie, Arabia Saudyjska zwiększa finansowanie pakistańskiego programu atomowego: tamtejsze bomby mają w przyszłości trafić również do saudyjskich arsenałów.
1989: z powodu braku wojny z Iranem, Irak nie jest obciążony gigantycznymi pożyczkami z innych krajów Zatoki Perskiej, a jego gospodarka nadal prosperuje. Wraz ze zmianami politycznymi w Europie Wschodniej, Hussein decyduje się na powierzchowne zmiany: wprowadza naftową wersję "chińskiego modelu kapitalizmu": otwiera iracką gospodarkę na zachód, za gigantyczne łapówki szerszy dostęp do irackiej ropy uzyskują koncerny z USA i Europy Zachodniej.
Pierwsza połowa lat 90-tych: dodatkowy zastrzyk radzieckiej myśli technicznej, która wypłynęła na "otwarty rynek" po rozpadzie ZSRR przyspiesza programy atomowe krajów Zatoki Perskiej. Wkrótce na Bliskim Wschodzie mamy już nie 1, a 4 mocarstwa atomowe: Izrael, Irak, Iran i Arabię Saudyjską. O ile izraelski arsenał jest zróżnicowany, obejmujący zarówno ładunki taktyczne, o mocy kilkudziesięciu kiloton, jak i rakiety balistyczne z głowicami o mocy kilku megaton, tak arsenały państw muzułmańskich są "prymitywniejsze" i przedstawiają się w następujący sposób:
Iran: ok. 30-50 głowic o mocy 10-30 kT. Większość przenoszona przez samoloty F-4 Phantom, część jako głowice rakiet balistycznych średniego zasięgu (lokalne wersje rozwojowe radzieckich "Scudów", budowane w oparciu o technologię północnokoreańską)
Irak: ok. 20-40 głowic o mocy 10-30 kT. Przenoszone w większości przez rakiety balistyczne średniego zasięgu (radzieckie "Scudy" i lokalne wersje rozwojowe), oraz samoloty Tu-22 i Su-24. W zachodniej i południowo wschodniej części kraju wybudowano 2 kompleksy silosów dla rakiet balistycznych.
Arabia Saudyjska: ok. 40 bomb o mocy 50 kT. Większość jako głowice pozyskanych z Chin rakiet balistycznych DF-3A. Oprócz tego do przenoszenia bomb jądrowych przystosowano saudyjskie samoloty "Tornado".
Oprócz tego Irak i Syria nadal rozwijały swoje arsenały broni chemicznej.
1999:
Pogłębianie współpracy syryjsko-irańskiej, problemy gospodarcze, oraz przekonanie, że zachód, zaangażowany na Bałkanach nie będzie interweniował, skłaniają Husseina do ruchu przeciw Syrii. Dodatkowo utwierdza go w tym pomoc finansowa krajów Zatoki Perskiej.
17 sierpnia: armia iracka uderza na Syrię. Pierwsze jest skuteczne: wiele oddziałów syryjskich zostaje rozbitych, Irakijczcy wchodzą w głąb syryjskiego terytorium.
21 sierpnia: impas na froncie. Po stronie syryjskiej walczą tak na prawdę jedynie nieliczne, improwizowane oddziały skupione wokół niektórych dowódców, reszta oddziałów lądowych poszła w rozsypkę. Jednak oddziały irackie trapią problemy logistyczne: kolumny pancerne stoją w wielokilometrowych korkach: zużyły zapasy paliwa i amunicji sprzed inwazji, a kolumny z zaopatrzeniem nie są w stanie dotrzeć na pierwszą linię, ponieważ oś ataku stanowiło kilka autostrad biegnących przez pustynię. Hussein obawia się że jego oddziały, unieruchomione na pustyni stanowią łatwy cel dla syryjskiego lotnictwa, a syryjskie oddziały lądowe wycofały się, aby przygotować kontrofensywę. Tymczasem Assad boi się że po uzupełnieniu zapasów, Irakijczycy będą mieli otwartą drogę aż do Damaszku. Wieczorem obie strony przeprowadzają zmasowane uderzenia lotnicze z wykorzystaniem broni chemicznej.
22 sierpnia:
rano do Damaszku, Bagdadu, oraz zachodnich serwisów informacyjnych docierają informacje o stratach wywołanych przez broń chemiczną. Iran, obawiając się upadku Syrii, stawia wszystko na jedną kartę. O 11:30 do Bagdadu dociera jednoznaczne ultimatum: armia iracka opuści terytorium Syrii w ciągu 48 godzin, albo zostanie użyta przeciw niej broń atomowa. Kontrolowany wyciek ultimatum (być może nawet ze strony irańskiej, liczącej że doprowadzi to do jakiejś formy mediacji z udziałem mocarstw) uruchamia gorączkowe negocjacje na wszystkich szczeblach: spotkania amerykańsko-rosyjskie, ale też dyplomatów izraelskich z egipskimi i tureckimi.
18:00: saudyjskie lotnictwo atakują bronią konwencjonalną port w Bandar Abbas (Iran). uderzenie miało na celu uniemożliwienie Irańczykom wprowadzenie blokady cieśniny łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim, oraz pokaz siły. Arabia Saudyjska grozi Iranowi kontruderzeniem w razie użycia broni atomowej.
23 sierpnia
3:00: irańskie lotnictwo atakuje bronią konwencjonalną irackie lotniska
3:30: Arabia Saudyjska wystrzeliwuje swoje rakiety balistyczne z głowicami atomowymi przeciw Iranowi. ok. 4 rakiety zostają oprócz tego wystrzelone w kierunku głównych izraelskich miast.
Ok. 3:30-4:00: wymiana atomowych ciosów. Iran atakuje cele w Iraku i nad Zatoką Perską, oraz siły irackie w Syrii, Irak cele w Syrii, Iranie, oraz Izrael, Arabia Saudyjska: w Iranie.
Izrael, dzięki wielostronnym i gorączkowym mediacjom nie decyduje się na pełnoskalową "Opcję Samsona", czyli atak przeciwko wszystkim celom w zasięgu swoich środków przenoszenia. Rakiety "Jerycho" niszczą główne miasta w Arabii Saudyjskiej, oraz stolice innych państw Półwyspu Arabskiego. Nie zaatakowane zostają Egipt, Turcja i Liban. Mimo zestrzelenia kilku irackich i saudyjskich rakiet przez "Patrioty", kilkunastokilotonowe głowice eksplodują nad lotniskiem w Tel-Avivie i Beer-Szewą.
W wyniku wymiany ciosów zniszczone zostają główne miasta regionu. W tym stolice, a wraz z nimi: władze zaatakowanych państw. Załamuje się system dystrybucji żywności, organy bezpieczeństwa. Miliony ofiar uderzeń nuklearnych to dopiero początek. Mimo że uniknięto ogólnoświatowej wojny nuklearnej, to Bliski Wschód osuwa się w anarchię, głód, epidemie i walki każdego z każdym.
Na szok związany z utratą znacznej części złóż ropy naftowej, oraz gigantyczną falą uchodźców świat odpowiedział mobilizacją swoich sił zbrojnych i w stylu kolonialnym: bardziej liczyła się kontrola nad ropą, niż pomoc ofiarom wojny. Armie i marynarki wojenne wszystkich stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, częściowo na wyścigi, częściowo współpracując stworzyły bezpieczne strefy wzdłuż szlaków żeglugowych, oraz wokół tych instalacji wydobywczych nad Zatoką Perską, które nie zostały zniszczone podczas wojny. 15 lat później te "bezpieczne strefy" nadal są de facto pod wojskową okupacją, formalnie jako "Terytoria Powiernicze ONZ". Turcja odgrodziła się od fali migracji dzięki historycznemu kompromisowi: wsparła siły kurdyjskie w Syrii i Iraku. W zamian za spokój na swoim terytorium, utrzymuje "Protektorat Rojawy" jako przedmurze odgradzające ją od chaosu. Na syryjskim wybrzeżu, pod rosyjskim parasolem nadal utrzymują się Alawici. Liban po krótkiej wojnie domowej podzielił się na część chrześcijańską, oraz muzułmańską, kontrolowaną przez Hezbollah. Bezpośrednio po wojnie, Izrael, aby ochronić swoje istnienie, po prostu zlikwidował Autonomię Palestyńską i wyrzucił wszystkich Palestyńczyków za Jordan. Stworzyli tam "Państwo Palestyńskie na uchodźstwie", od którego Izraelczycy odgradzają się "strefą bezpieczeństwa" nad Morzem Martwym.
Kontrolę nad saudyjskim wybrzeżem Morza Czerwonego utrzymuje armia egipska. Święte miasta islamu zostały zrujnowane bezpośrednimi trafieniami izraelskich głowic, a egipska kontrola nad regionem ogranicza się jedynie do wybrzeża głównych dróg, atakowanych niekiedy przez grupy z beduinów z głębi pustyni. Tam, poza małymi bandami i grupami utrzymują się jedynie 2 bardziej zorganizowane: fanatyczny Kalifat, który wyrósł na powojennym, apokaliptycznym zamieszaniu religijnym, oraz federacja określana jako "plemiona saudyjskie": pozostałości po Arabii Saudyjskiej.
Wiem, na mapach może być nieco błędów, sam scenariusz jest jaki jest, ale uznałem że czas coś tu wrzucić.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz