Więcej o moich kamuflażach / More about my camo patterns:
http://jeremak.blogspot.com/2014/10/more-camo.html

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

A Rifleman Went To War

"A Rifleman Went To War" czyli wspomnienia Herberta W. McBride, Amerykanina, który w 1914 zaciągnął się do kanadyjskiej piechoty i służył w niej jako strzelec karabinu maszynowego i snajper, między innymi w rejonie Ypres i Sommy.
Mają one formę, którą określiłbym jako "gawęda": McBride w dosyć ciekawym stylu spisał swoje doświadczenia walk okopowych. Mój tekst o tej książce nie będzie typową recenzją. A raczej krótką zachęcającą do przeczytania notką. Więc co możemy wyczytać z tej książki? Dużo rozważań o naturze wojny, a zwłaszcza o znaczeniu w niej piechura. Także w wojnie totalnej, przemysłowej. Sporo jest tam opowieści bardziej praktycznych: o prowadzeniu ognia pośredniego z ckmów, umiejscawianiu za własnymi liniami skrytych stanowisk snajperskich, naturze precyzyjnego strzelania w trakcie walki, nocnych rajdach na wrogie okopy i patrolowaniu ziemi niczyjej. Nie jest to przedstawienie szerokiego obrazu całej wojny, a jedynie jej pewnego, osobistego wycinku, ale jednocześnie z tego małego wycinku McBride wysnuwa szersze wnioski i poświęca spore fragmenty np. rozważaniom na temat tego jak powinno wyglądać szkolenie piechura, czy też nad specyfiką Armii Brytyjskiej.
Muszę przyznać że to jedna z najciekawszych książek które ostatnio przeczytałem, podobno jest to nawet lektura obowiązkowa na kursie snajperskim USMC i serdecznie ją polecam osobom zarówno zainteresowanym I wojną światową, jak i taktyką piechoty: także tą współczesną, bo wiele opinii McBrida można "przełożyć" na dzisiejsze realia.
No cóż, tak jak napisałem na początku, notka była dosyć krótka. Dołożę więc źródło z którego dowiedziałem się że taka książka w ogóle istnieje: recenzję z portalu forgottenweapons.com (bardzo fajna strona):

A na koniec... Sama książka, dostępna w formacie pdf: http://www.milsurps.com/~badger/ARiflemanWentToWar.pdf
Przy czym jedyny problem jest taki, że jest po angielsku.

sobota, 9 marca 2013

Publikacje, publikacje.

Rzecz o której piszę miała miejsce aż 2 tygodnie temu, ale z powodu mojej dosyć leniwej natury i przygotowań do zlotu, które zajmowały mi czas, nie znalazłem go wtedy na tyle, żeby napisać chociaż krótką wzmiankę. O co chodzi? Otóż zostałem opublikowany! Ale może wytłumaczę na spokojnie, bez wykrzykników.
Otóż swego czasu napisałem swoją pracę licencjacką, na temat alternatwynych granic politycznych na Bliskim Wschodzie po 1918 roku. Polegało to mniej więcej na przejrzeniu momentów w historii Bliskiego Wschodu w którym mogła się ona potoczyć inaczej, przede wszystkim po zakończeniu I Wojny światowej, a następnie przedstawienie najbardziej realistycznej wersji, oraz przede wszystkim: przedstawienie jej na mapie. W końcu praca była pisana na geografii, a nie historii. Oczywiście, jak to w porządnej publikacji naukowej znalazł się tam rozdział teoretyczny, w którym napisałem na czym polega porządna historia alternatywna/kontrfaktyczna, czyli taka z odpowiednio dobrany PoD (również czym jest PoD) i jakich zasad powinno się trzymać, żeby nie popaść przy tym w fantastykę z podróżami w czasie i różnymi "nation-wank". Przyznam że do tego podrozdziału przydało mi się doświadczenie z dyskusji w działach historii alternatywnej na historycy.org. A następnie te rozważania czym jest historia alternatywna i czym powinna być, przeniosłem na geografię, opisując coś, co można określać jako "geografia kontrfaktyczna". Czyli rozważania geograficzne opierające się na pytaniu "co by było gdyby", z zachowaniem zasad tworzenia porządnej HA. A ponieważ mój promotor, dr. hab. Marcin Solarz w następnym roku, rok temu organizował Konferencję Młodych Badaczy, która odbywa się w moim instytucie, zaproponował mi, żebym przerobił rozdział teoretyczny pracy na artykuł który mógłbym przedstawić na tej konferencji, oraz dodał do niego mapy. No i go przedstawiłem:
Może i wyglądam na łapczywego na wodę, ale po prostu przedstawiałem swój tekst tak energicznie, że przekroczyłem przeznaczony na to czas...

Artykuły przedstawione na konferencji miały znaleźć się w zbiorczym opracowaniu i w końcu się znalazły. Właśnie dla tego piszę: 2 tygodnie temu dostałem egzemplarz autorski książki, w której znalazł się mój artykuł: po ponad roku poprawek i innych kwestii związanych z przygotowaniem i wydaniem książki, w końcu zostałem opublikowany. Nie gdzieś tam w internecie, ale w najprawdziwszej, papierowej książce. Może i jest to niszowa publikacja naukowa, ale co tam, oto i ona:
Okładka

Fragment spisu treści. Jak to niektórzy mówią: jest lans...
Przykład map, jakie znalazły się w artykule.
 Plus kolorowe, anglojęzyczne wersje dwóch z map z pracy i artykułu:
Bliski Wschód w wersji: Co by było gdyby korespondencja Hussein-McMachon doszła do skutku, ale sytuacja po wojnie byłaby "płynna".

"Wielka Syria" powstała w wyniku kompromisu między Feisalem, a Francuzami: swoiste przeniesienie "mandatu irackiego" na Syrię: Przez pierwsze lata po wojnie Syria będąca mandatem francuskim (i brytyjskim w Transjordanii), ale po ich upływie stopniowo usamodzielniająca się, przy zachowaniu kontroli francuskiej na wybrzeżem lewantyńskim.